Segregator z kartami charakterystyki to fikcja bezpieczeństwa
Formalnie karty charakterystyki są dostępne, bo stoją w segregatorze w biurze mistrza. Praktycznie nikt do nich nie sięga, ponieważ w momencie kontaktu ze skórą albo rozlania substancji liczą się sekundy, a nie spacer przez halę. Dodatkowo część kart pochodzi sprzed kilku lat, choć dostawca zdążył zmienić skład albo klasyfikację.
Do tego dochodzi problem inwentaryzacji. Substancje trafiają do zakładu przez zakupy, utrzymanie ruchu, laboratorium i firmy zewnętrzne. Bez jednego rejestru nikt nie potrafi wskazać, ile różnych preparatów jest faktycznie używanych, w jakich ilościach i w których strefach są magazynowane.
Moduł chemii w VIMS prowadzi żywy rejestr substancji i mieszanin. Każda pozycja ma producenta, numer CAS lub WE, klasyfikację, miejsce stosowania, przybliżone ilości oraz aktualną kartę charakterystyki dostępną z telefonu w miejscu pracy.


