Gdzie AI ma sens w bezpieczeństwie pracy
W obszarze EHS sztuczna inteligencja bywa sprzedawana jako zastępstwo dla eksperta. To założenie jest błędne i ryzykowne. Ocena ryzyka, kwalifikacja zdarzenia czy decyzja o środkach ochronnych wymagają znajomości kontekstu, którego model nie ma: organizacji pracy, kultury zakładu, historii zmian technicznych i realnych zachowań ludzi.
Sens pojawia się gdzie indziej — w pracy odtwórczej. Karta charakterystyki ma kilkanaście sekcji i kilkadziesiąt pól, z których większość trzeba przepisać do rejestru. Opis zdarzenia zapisany przez pracownika trzeba skategoryzować. Dokument w obcym języku trzeba streścić. To są zadania, w których dobrze użyty model oszczędza godziny bez podejmowania decyzji merytorycznych.
Dlatego VIMS Intelligence jest budowany wokół jednej zasady: model przygotowuje propozycję, człowiek ją weryfikuje i zatwierdza. Każda propozycja ma widoczne źródło, status „do weryfikacji” i ślad tego, kto ostatecznie ją przyjął. Bez tego elementu automatyzacja w bezpieczeństwie pracy jest tylko przesunięciem ryzyka.


