Cykl audytowy, który nigdy się nie kończy
W praktyce zakładu spożywczego rok dzieli się nie na kwartały, lecz na okna audytowe. Audyt certyfikacyjny, audyty klientów, audyty wewnętrzne, kontrole sanitarne — każdy zostawia listę ustaleń, a każda lista trafia zwykle do osobnego pliku prowadzonego przez osobę, która daną wizytę obsługiwała.
Rezultat jest znany każdemu działowi jakości: przed kolejnym audytem trzeba zebrać dowody z kilku źródeł i odtworzyć, co faktycznie zostało zrobione. Ta praca nie podnosi bezpieczeństwa produktu ani o procent, a zajmuje najbardziej doświadczone osoby w zakładzie.
Drugim problemem jest rozdzielenie higieny od BHP. Obchód higieniczny znajduje uszkodzoną osłonę, a obchód BHP niedomkniętą bramkę — ale obie obserwacje są rejestrowane w innych systemach, mimo że prowadzą do tego samego typu działania i często do tej samej osoby odpowiedzialnej.


