Obchód, który kończy się kartką, nie zmienia nic
Typowy obchód wygląda tak: kierownik przechodzi halę, robi kilka zdjęć telefonem, zapisuje uwagi w notatniku i wraca do biura. Wieczorem przepisuje część z nich do arkusza, część zapamiętuje, a część ginie. Za tydzień te same uwagi pojawiają się ponownie, bo nikt nie miał przypisanego zadania ani terminu.
Problemem nie jest brak chęci, tylko brak narzędzia, które w tym samym momencie pozwala zarejestrować spostrzeżenie i od razu nadać mu właściciela. Każde przepisywanie danych z notatnika do arkusza to miejsce, w którym część informacji przestaje istnieć.
W VIMS obchód prowadzi się na telefonie. Spostrzeżenie zapisuje się na miejscu, razem ze zdjęciem i lokalizacją, a przypisanie osoby odpowiedzialnej i terminu odbywa się jednym ruchem, jeszcze na hali. Po zakończeniu obchodu raport jest już gotowy, a zadania są w drodze do wykonawców.


