Audyt kończy się tam, gdzie zaczyna się prawdziwa praca
Wielu zakładach audyt wewnętrzny jest sprawnie przeprowadzony, ale jego efekt zatrzymuje się na raporcie. Raport krąży mailem, ustalenia zostają omówione na spotkaniu i znikają. W kolejnym cyklu audytor znajduje te same niezgodności, tyle że rok później.
Przyczyna leży w rozdzieleniu dwóch rzeczy, które powinny być jednym procesem: wykrywania problemów i ich usuwania. Dopóki niezgodność jest wierszem w dokumencie, a działanie osobnym zadaniem w czyimś kalendarzu, połączenie między nimi jest wyłącznie deklaratywne.
Moduł audytów i kontroli w VIMS prowadzi ten proces bez przerwy. Niezgodność zapisana podczas obchodu od razu tworzy działanie z właścicielem i terminem, a raport z audytu pokazuje nie tylko ustalenia, lecz również stan ich realizacji.


