Ocena ryzyka, do której nikt nie zagląda, nie chroni nikogo
Typowa ocena ryzyka zawodowego powstaje raz, zostaje podpisana przez pracowników i trafia do segregatora. Po dwóch latach opisuje stanowisko, które w międzyczasie zmieniło wyposażenie, organizację pracy i obsadę. Dokument formalnie istnieje, ale nie odzwierciedla rzeczywistości i nie wpływa na decyzje.
Drugim częstym problemem jest oderwanie oceny od zdarzeń. W zakładzie dochodzi do wypadku, powstaje protokół, wyznaczone zostają działania, a karta oceny ryzyka stanowiska pozostaje bez zmian. Scenariusz, który się zmaterializował, nadal nie jest w niej ujęty.
Moduł oceny ryzyka w VIMS traktuje ocenę jako dokument żywy. Zagrożenia, poziomy ryzyka i środki kontroli są edytowalne, mają historię zmian i przypomnienia o przeglądach, a wnioski z wypadków i kontroli mogą wrócić bezpośrednio do właściwej karty.


