1. Zacznij od procesów, nie od funkcji
Najczęstszy błąd to porównywanie list funkcji. Prawie każdy dostawca ma „ocenę ryzyka” i „rejestr wypadków”, ale różnice wychodzą dopiero w codziennej pracy: ile kliknięć wymaga zgłoszenie z hali, czy działanie korygujące samo przypomina o terminie, czy karta SDS trafia do karty stanowiskowej.
Spisz 3–5 procesów, które dziś bolą najbardziej: np. zgłaszanie nieprawidłowości przez pracowników, aktualizacja ORZ, ewidencja chemii, obchody i przeglądy maszyn, dokumentacja powypadkowa. Dla każdego zapisz, kto w nim uczestniczy, ile czasu zajmuje i co ginie po drodze. To jest Twoja lista wymagań.
Pamiętaj, że BHP rzadko działa w izolacji. Dział techniczny prowadzi przeglądy i LOTO, jakość — CAPA i audyty, produkcja spożywcza — HACCP. System, który łączy te obszary, eliminuje podwójne rejestry.



