Dlaczego zeszyt uwag przestaje działać po kilku tygodniach
Prawie każdy zakład ma jakąś formę zgłaszania zagrożeń: zeszyt u mistrza, skrzynkę przy portierni, adres e-mail albo rozmowę na odprawie. Wszystkie te kanały łączy jedna cecha — zgłaszający nie wie, co stało się z jego informacją. Po kilku takich sytuacjach ludzie przestają zgłaszać, bo dochodzą do wniosku, że i tak nikt tego nie czyta.
Drugim problemem jest rozproszenie. Część uwag trafia do utrzymania ruchu, część do BHP, część zostaje w notatniku brygadzisty. Nikt nie widzi całości, więc nie da się zauważyć, że trzy różne osoby zgłosiły ten sam problem z tą samą bramą, drabiną albo przeciekiem oleju.
Moduł zgłoszeń w VIMS rozwiązuje oba te problemy jednym mechanizmem: każde zgłoszenie dostaje numer, właściciela i status widoczny dla zgłaszającego. Informacja przestaje być prywatną notatką, a staje się elementem procesu, który można policzyć, rozliczyć i pokazać na przeglądzie zarządzania.


